
Mam na imię Kasia i prowadzę bloga ogrodniczego. To mój ulubiony sposób na odpoczynek… i na życie w zgodzie z porami roku. Jestem zapalonym ogrodnikiem – takim z tych, co potrafią wstać o świcie tylko po to, żeby zobaczyć, czy nowy pąk już się rozwinął. Na działce spędzam każdą wolną chwilę. To moje małe królestwo, w którym z jednej strony planuję wszystko z notesem w ręku, a z drugiej często działam spontanicznie, bo „o, to tu by fajnie rosło!”. Najbardziej lubię momenty, kiedy mogę ubrudzić ręce ziemią, posadzić coś nowego i potem patrzeć, jak rośnie z dnia na dzień.
Na blogu dzielę się swoją wiedzą. Opowiadam o swoich sukcesach, ale i o wtopach, bo miałam ich już tyle, że mogłabym napisać osobną serię „czego nie robić w ogrodzie”. Kocham sezonowość: wiosną sieję i sadzę, latem podlewam, pielę i walczę z chwastami (czasem przegrywam), jesienią zbieram plony i ogarniam rabaty, a zimą planuję kolejne zmiany i przebieram w nasionach jak w cukierkach. Piszę prosto i po ludzku, bo chcę, żeby każdy – nawet totalny początkujący – poczuł, że ogrodnictwo może być frajdą, a działka może stać się ulubionym miejscem na świecie.
